[Koalicja-l] W Szwecji mają religię p2p

Urszula Dobrzańska urszuladobrzanska w tlen.pl
Śro, 11 Sty 2012, 13:37:26 CET


Poprzez pastisz modlitwy, przez naśladowanie (parodię?) chrześcijaństwa (chyba głównie chrześcijaństwa) kopimiści chcą przyciągnąć uwagę. Przecież nikt nie traktuje tego jako religię sensu stricto, nikt też nie wymaga takiego traktowania. To pewna gra. A skoro można w dodatku podeprzeć się prawem: religia formalnie została zatwierdzona, zostało to wykorzystane do promocji pewnego sposobu myślenia o kulturze.

Niektórzy (czyt. niektóre!) protestują topless, by zwracać uwagę na określone probemy; inni zakładają związki wyznaniowe. Ktoś wykorzystuje środki, dzięki którym coś odbije się echem. Chyba o to tu chodzi. 

Pozdrawiam serdecznie
UD


Dnia 11 stycznia 2012 13:28 Tomasz Ganicz <polimerek w gmail.com> napisał(a):

> W dniu 11 stycznia 2012 13:13 użytkownik mrostkow
> <mrostkow w oeiizk.waw.pl> napisał:
> > Witam,
> > Nie wiem czemu u niektórych z Was ta ekscytacja? Kopizm, religia? a może
> > kradzież?
> > Moje doświadczenie podpowiada mi, że jak ktoś stara się zmieniać znaczenie
> > słów już osadzonych w kulturze, to raczej dobrze to nie wróży. Może mam
> > zaburzenie w myśleniu poprzez długoletnie życie w demokracji socjalistycznej
> > (też dobre słowo), gdzie wielokrotnie operowano takimi pojęciami jak np.
> > świecki chrzest itp.
> > Wiem też, że język jest żywy i słowa niektóre zmieniają znaczenia lub mają
> > inny wydźwięk np. słowo haker czy wirtualny, ale kopizm w podszywaniu się do
> > religii to całkowity idiotyzm.
> > Król jest nagi, to widać.
> 
> Nie żebym się zachwycał tym istotnie - ale jednak można to traktować
> jako reakcję na zawłaszczanie pewnych pojęć przez zwolenników
> zwiększania zakresu działania prawa autorskiego. To ci zwolennicy
> zmienili tradycyjny sens słowa "piractwo".
> 
> Ostatecznie - słownikowe znaczenie słowa "piractwo" to rozbój morski,
> czyli napadanie na morzu i grabienie statków cywilnych.  Z tym słowem
> od razu kojarzą się obrazki w rodzaju dzikiej hordy osobników z
> maczetami w rękach, którzy mordują wszystko co im pod rękę podpadnie a
> następnie rozgrabiają majątek zamordowanych...
> 
> Używanie tego słowa na naturalne w sumie zjawisko dzielenia się
> twórczością innych z kręgiem znajomych to jest właśnie silne nadużycie
> językowe, które nam od paru lat jest systematycznie wtłaczane do
> głowy...
> 
> 

-- 
http://odystopiach.blogspot.com/



Więcej informacji o liście koalicja-l