[Koalicja-l] książki w kawiarniach

Marcin Wilkowski marcin w wilkowski.org
Sob, 26 Maj 2012, 20:49:59 CEST


cześć, taki news:

Kawiarnie czy restauracje, które dają klientom do poczytania książki
robią to nielegalnie. No chyba że zamiast literatury współczesnej na
półce leży Mickiewicz albo Słowacki - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Uginające się od książek półki w kawiarniach czy w coraz modniejszych
klubokawiarniach są nielegalne. Klienci zgodnie z polskim prawem nie
mogą ich czytać, bo lokal udostępniając je łamie prawa autorskie.

Jak wyjaśnia "DGP" według ustawy wykorzystanie utworu, na które nie ma
zgody autora lub właściciela jego praw jest zabronione. Jak przypomina
Joanna Lasota z Kancelarii Adwokackiej Lasotta i Partnerzy książkę
możemy udostępniać jedynie rodzinie i najbliższym znajomym.

Jeśli więc na stoliku w kawiarni leży książka, to należy za nią
odprowadzić odpowiednie wynagrodzenie jej twórcom, a najlepiej
dodatkowo jeszcze zdobyć zgodę autora. I nie ma tu znaczenia, że
wcześniej tę książkę lokal kupił. Jak tłumaczy Joanna Lasotta w "DGP"
w jej praktyce nie zdarzyło się też, by ktoś chciał od kawiarni
uzyskać pieniądze.

Gazeta przypomina, że na 15 organizacji zbiorowego zarządzania prawami
autorskimi (OZZ) tylko dwie zajmują się książkami. A i one koncentrują
się głównie na książkach naukowej i literaturze fachowej, a nie
beletrystyce.

Kawiarnie choćby nawet chciały, nie mają więc komu zapłacić za
udostępnienie książek. Muszą więc łamać prawo. Prawnicy podają dwa
rozwiązania. Albo kawiarnie będą rozdawać, a nie użyczać książki, albo
na swoich półkach wyłożą tylko te dzieła, do których prawa autorskie
już wygasły - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej"

W uproszczeniu następuje to po 70 latach od śmierci autora danego
dzieła. Słowacki, Mickiewicz czy Prus są już legalni. Tokarczuk,
Grochola czy nawet tomik poezji Wisławy Szymborskiej mogą sprawić, że
właściciel kawiarni trafi nawet do więzienia.

Zgodnie z prawem za rozprowadzanie cudzych utwór bez uprawnień grozi
kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat.
W przypadku czerpania z tego korzyści za kratki trafić można nawet na
3 lata.

Wirtualna Polska/Dziennik Gazeta Prawna

http://finanse.wp.pl/kat,104492,title,To-nie-zart-Nasze-prawo-karze-za-czytanie,wid,14508964,wiadomosc.html?ticaid=1e84c

a tu przypadek lokalu, który komercyjnie wypożycza książki
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,11749923,W_knajpach_pojawily_sie_polki_z_ksiazkami.html

"Gość lokalu może każdą książkę wziąć z półki do stolika i poczytać
przy piwie, a jeśli fabuła go wciągnie - zabrać do domu, płacąc przy
barze od 6 do 18 zł. - Zawsze uważałem, że przyjemności warto łączyć,
a czytanie i dobre piwo czy drink to sama przyjemność - mówi Bartek."

pozdr
mw

---
moja strona domowa
http://wilkowski.org/

http://www.facebook.com/mwilkowski
http://twitter.com/marcinwilkowski
t. 503973785
---
Historyczne zasoby internetu, nowe trendy w humanistyce, historia w mediach
http://historiaimedia.org/


Więcej informacji o liście koalicja-l