[Koalicja-l] [Fwd: Ceny podręczników nas rujnują]

Jarosław Lipszyc jarek w wolnepodreczniki.pl
Sob, 23 Lip 2011, 17:26:45 CEST


-------- Forwarded Message --------
To: Jarosław Lipszyc <jaroslaw.lipszyc w wolnepodreczniki.pl>
Subject: Ceny podręczników nas rujnują



WPROWADZENIE VAT na książki potrzebne do nauki i podnoszenie cen przez
wydawców, którzy rekompensują sobie wysokie koszty, sprawiło, że ich
cena wzrosła co najmniej o 10 proc. To za wiele, zwłaszcza dla rodzin
wielodzietnych 

Wakacje na półmetku, ale w księgarniach zaczął się już ruch, a rodzice
dzieci w wieku szkolnym gorączkowo liczą pieniądze, jakie przyjdzie im
wydać na podręczniki. Na książki dla dzieci rozpoczynające szkołę trzeba
wydać do 355 zł, a na podręczniki do gimnazjum nawet 750 zł. Od 2008
roku, kiedy zniesiono limity mówiące, że w jednej szkole mogą
funkcjonować nie więcej jak trzy podręczniki do danego przedmiotu,
których nie można zmieniać częściej niż raz na trzy lata, z roku na rok
wysłanie dziecka do szkoły jest droższe. Zwłaszcza że wydawnictwa
przekupują nauczycieli kosztownymi prezentami do częstej zmiany
podręczników. 

Wyższy VAT i ceny 

Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że są jeszcze inne obiektywne
czynniki, które zmuszają rodziców do dodatkowych wydatków na książki.
Np. kolejny etap wdrożenia nowej podstawy programowej. W tym roku
rodzice klas trzecich szkół podstawowych i gimnazjalnych muszą kupić
nowe podręczniki. Taka wymiana trwa trzy lata i potrwa do 2015 roku. –
Wymiana książek przy nowej podstawie programowej jest nieunikniona, bo
jest ona napisana innym językiem – tłumaczy Andrzej Jasiński z Ośrodka
Rozwoju Edukacyjnego. 

Wyprawka cudów nie czyni 

W tym roku został też wprowadzony VAT na podręczniki – wzrósł z 0 proc.
do 5 proc. A wydawcy podnoszą ceny, bo wysoka jest inflacja. Ponoszą
dodatkowe koszty i rekompensują je sobie w cenach. 

– Cena podręczników wzrosła od maja co najmniej o 10 proc. – mówi Marek
Osmólski z księgarni szkolnej w Warszawie. 

MEN wskazuje, że uczniowie, którzy muszą co roku kupować nowe
podręczniki, mogą skorzystać z programu „Wyprawka szkolna”. Tyle że
tylko najubożsi. Resort nie dostrzega też potrzeby ograniczania
możliwości corocznego wyboru podręczników przez nauczycieli. Po
publikacjach „DGP” wprowadził jedynie ograniczenia dla wydawców przy
zmianie podręczników. Od września 2010 r. obowiązuje zasada, że mogą
zmieniać podręczniki dopiero po trzech latach od ich wprowadzenia do
szkół. Na niewiele to się jednak zdało. 

– Julia Pitera powinna skontrolować MEN, bo wprowadzenie nowej podstawy
programowej i wymiana wszystkich podręczników nastąpiły pod wpływem
lobby wydawniczego – mówi Roman Giertych, były minister edukacji
narodowej. Gdy on wprowadzał limit na podręczniki, aby uczniowie nie
musieli kupować nowych, ale mogli się wymieniać starymi, był wręcz
zastraszany przez wydawców i spotykał się z ostrym sprzeciwem z ich
strony. 

A na decyzjach resortu najbardziej cierpią wielodzietne rodziny, które w
Polsce są już i tak najbardziej ze wszystkich grup społecznych narażone
na ubóstwo. Co dziesiąte małżeństwo wychowujące troje dzieci żyje
poniżej minimum egzystencji. Wśród rodzin z czwórką potomstwa jest ich
21 proc. 

– Dzieci nie mają możliwości przekazywania podręczników młodszemu
rodzeństwu, bo te co roku się zmieniają – mówi Sławomir Bednarek, prezes
Stowarzyszenia Rodzin Wielodzietnych „Nasz Dom”. Wskazuje też, że
większość podręczników zastępowanych jest zeszytami ćwiczeń tylko na
jeden rok. Do tego trzeba doliczyć, że do większości przedmiotów
dopuszczonych jest po kilkadziesiąt podręczników. 

Rekordowe zyski wydawców 

Jakub Frołow z Biblioteki Analiz w Warszawie prognozuje, że tegoroczne
dochody wydawców podręczników przekroczą 850 mln zł. Na taki wzrost
wpłynie nowa podstawa programowa i trwająca wciąż wymiana książek na
nowe. Wydawcy nie chcą komentować dochodów, jakie przynoszą im te
zmiany. – Odmawiam komentarza, bo na wydawców podręczników prowadzona
jest nagonka i za drożejące podręczniki wini się nas – mówi „DGP”
Dariusz Rapcewicz, redaktor naczelny Wydawnictwa Szkolnego PWN. 



Rynek podręczników 

Prawny slalom podręcznikowy 

● 2005 – nauczyciele decydują o wyborze książek, ostatni rok wymiany
podręczników związanych z reformą z 1999 r. 

● 2006 – nauczyciele decydują o wyborze podręczników, uczniowie mogą
kupować używane podręczniki 

● 2007 – nie więcej niż 3 podręczniki do jednego przedmiotu przez
kolejne trzy lata, szkoła ma konsultować ich wybór z rodzicami 

● 2008 – zniesienie limitu podręczników, nauczyciele mogą je co rok
zmieniać 

● 2009 – reforma programu i wymiana podręczników 

● 2010 – wydawcom nie wolno wprowadzać zmienionych wersji wcześniej niż
po trzech latach od ukazania się podręcznika. 

Artur Radwan 

artur.radwan w infor.pl 








Więcej informacji o liście koalicja-l