[Koalicja-l] granice wyjątku edukacyjnego

Kamil Śliwowski kamilsliwowski w gmail.com
Sob, 14 Sie 2010, 15:47:51 CEST


Zgadzam się i z Tomkiem i z Alkiem,
Aleksandra na pewno planuje również część prawną, ale niestety takie
problemy przewijają się na wszystkich etapach, a podręcznik ma być prosty i
łatwo przyswajalny. Dlatego myślę, że dobrze żeby uwagi o bezpieczeństwie z
korzystania otwartych materiałów powinny się tam znaleźć równocześnie z
wyjaśnieniem, że aktualne prawo stanowi w wielu miejscach zagrożenia dla
korzystania z innych materiałów wirtualnie - tak samo jak korzysta się z
nich w sali lekcyjnej. Podręcznik gazety nie będzie na pewno mógł oprzeć się
jedynie na popularyzacji otwartych zasobów, ale równocześnie jeśli będzie
miał o nich informacje dotyczące różnych aspektów np. zasobów do takich
działań nauczycieli czy licencjonowania własnych prac na pewno będzie miał
większe dotarcie niż inne poradniki. Nie powinniśmy oczywiście polecać
tworzenia niewolnych materiałów, ale chyba powinniśmy pomagać je otwierać
choćby minimalnie i stopniowo?

Poza podręcznikiem Oli zbieram takie uwagi i dobrze byłoby rozwinąć o nie
nasz podręcznik oparty o OER handbook Karoliny dla WCIESu, który właśnie
aktualizujemy, tak żeby w nim znalazły się praktyczne i otwarte rozwiązania
dla nich. W takiej formie aby chociażby było to bardziej przydatne w akcji
CEO.

pozdrawiam

Aleksandra

Kamil Śliwowski
kom. 530 739 359 skype: kasliwowski



2010/8/14 Alek Tarkowski <alek w creativecommons.pl>

> Kamil,
>
> moim zdaniem taki przewodnik, jaki pisze Aleksandra Pezda powinien być
> napisany we wsparciu prawnika, który da jej solidne wyjaśnienie kwestii
> prawnych. Można oczywiście temat pominąć i napisać np. tylko, że "jeśli
> nie publikujesz publicznie to pewnie wszystko jest ok", ale to jest
> czubek góry lodowej i Tomek ma rację, że ograniczenie się do takiego
> modelu jest złą praktyką. należy pokazać, że pewnych treści nie trzeba
> chować. model w pełni wolny jest świetny, ale nie oczekuję, że wszyscy
> nauczyciele będą gotowi tak się ograniczać. ale jest jeszcze model, w
> którym ogranicza się dostęp tylko do tego, do czego trzeba - resztę
> udostępniając publicznie. łatwo da się to zrobić linkując ze sobą
> treści. inna sprawa, że nawet taki model wymaga od nauczyciela
> zrozumienia praw autorskich. dużo łatwiej na pewno jest wiedzieć, że
> póki się ogranicza dostęp do uczniów, to wszystko wolno, i nie
> przejmować się prawami autorskimi, niestety.
> pozdrowienia,
>
> Alek
>
> --
> dr Alek Tarkowski
> koordynator / public lead
> Creative Commons Polska / Poland
> www: http://creativecommons.pl
> identica: http://identi.ca/alek
> twitter: http://twitter.com/atarkowski
>
> _______________________________________________
> Lista dyskusyjna koalicja-l
> koalicja-l w koed.org.pl
> http://tools.wikimedia.pl/mailman/listinfo/koalicja-l
>
-------------- następna część ---------
Załącznik HTML został usunięty...
URL:  <http://tools.wikimedia.pl/pipermail/koalicja-l/attachments/20100814/1dc193f7/attachment.html>


Więcej informacji o liście koalicja-l