[Koalicja-l] Konsultacje europejskiej strategii praw autorskich

Krzaki umbravitae w op.pl
Śro, 28 Kwi 2010, 17:14:01 CEST


"Lista Koalicji Otwartej Edukacji KOED" <koalicja-l w koed.org.pl> napisał(a): 
 > wszyscy powinnismy przeczytac, bo to wazne i kazdy powinien trzy  
 > grosze napisac, ale najpowazniej to basia I krzysiek
 > 
 > Cytowanie Jaroslaw Lipszyc <jaroslaw.lipszyc w wolnepodreczniki.pl>:
 > 
 > > http://prawo.vagla.pl/node/9051
 > >
 > > Mamy czas do 30 czerwca na wygenerowanie stanowiska. Kto by sie tego
 > > mogl podjac?
 > >
 > > Lipszyc
 > > _______________________________________________
 > > Lista dyskusyjna koalicja-l
 > > koalicja-l w koed.org.pl
 > > http://tools.wikimedia.pl/mailman/listinfo/koalicja-l
 > >
 > 
 > 
 > 
 > Bożena Bednarek-Michalska
 > Biblioteka Uniwersytecka w Toruniu
 > 87-100 Toruń
 > ul. Gagarina 13
 > tel.: (48+56) 6114417
 > _______________________________________________
 > Lista dyskusyjna koalicja-l
 > koalicja-l w koed.org.pl
 > http://tools.wikimedia.pl/mailman/listinfo/koalicja-l


Nie wiem czy chodzi o mnie, bo nie jestem kompetentny w temacie PA i projektów zmian. Ale mogę dodać 'trzy grosze', jeśli chodzi o punkt I.5. który mówi m.in. o katalogu przypadków dozwolonego użytku. Moim zdaniem w europejskim PA powinien się znaleźć obowiązek redagowania katalogu dziedzictwa kulturalnego Europy (dalej: superkatalog) we współpracy z zainteresowanymi organizacjami (na różnym poziomie, od aktywnej współredakcji po bierną obserwację). Taki katalog poza informacją o dziełach w domenie publicznej, w dozwolonym użytku lub nie, informowałby także kto ma/może udzielać licencje (tu w nawiązaniu do punktu I.1.c. i I.1.d. gdzie katalog byłby platformą do wydawania licencji pan-europejskich oraz informowania o nich). W tej chwili zalążki czy też namiastki superkatalogu próbują tworzyć (a jeśli nie, to na pewno będą) pojedyncze organizacje, instytucje lub firmy zainteresowane spisywaniem dzieł dotyczących ich klientów albo konkretnego typu lub dziedziny dokumentów (dla KOED byłby to np. katalog dzieł w PD). 
Wiem, że postulat wydaje się trudny do realizacji, ale warto go zasygnalizować i przekonywać polityków, że powstanie/redagowanie katalogu dziedzictwa kulturalnego Europy nie tylko da profesjonalne narzędzie do centralnego katalogowania wybranego kawałka kultury, ale i wyklaruje sytuację prawnoautorską wytworów europejskiej kultury. Superkatalog byłby też dużą pomocą przy rozwiązywaniu problemu dzieł osieroconych i "starannych poszukiwań podmiotów uprawnionych" (ad. punktu I.2.c.). W zasadzie możnaby wymienić dużo korzyści z istnienia superkatalogu, bo dałoby się w jego ramach rozwiązać inne problemy na linii obywatel---prawo---społeczeństwo informacyjne&kulturalne. Np. zaczynając od tego, że powsta(wa)nie małych i niepełnowartościowych oraz zdecentralizowanych katalogów pochłonie znacznie więcej środków publicznych niż globalnie przemyślana realizacja wielofunkcyjnego katalogu dziedzictwa Europy.

Co do punktu II. dotyczącego problemu piractwa, to jestem zdania, że skoro udało się w handlu kulturą przejść z transakcji gotówkowych do ratalnych i kredytowych, to dlaczego nie miałoby się udać przejście na mikropłatności lub dobrowolne abonamenty? Tak więc odpowiadając na punkt II.2. proponujący rozwiązanie odgórnie obciążające dostawcę Internetu z tytułu nielegalnej wymiany plików w jego sieci: nie byłoby to dobre rozwiązanie dla zminimalizowania piractwa i należy z tego zrezygnować a skupić się m.in. nad udoskonaleniem dystrybucji dzieł kultury przystającej do sposobu użytkowania Internautów (szybko, bez barier, bez awarii) np. uczeń chce obejrzeć film na podstawie którego ma napisać prace zaliczeniową, wchodzi do superkatalogu i widzi, że film jest chroniony PA, ale superkatalog wskazuje, że można go obejrzeć odpłatnie w serwisie filmy.pl, więc uczeń dokonuje mikropłatności przez komórkę i po kilku minutach może oglądać oryginalny film zamiast tracić czas na szukanie nielegalnych wersji filmu, nieznanego pochodzenia czy też niewiadomej kompletności. Chodzi mi o to, że jako KOED powinniśmy rekomendować politykom wspieranie i promocję tzw. 'culture-on-demand' czyli kreowania zjawiska 'kultury na żądanie' jako realnego modelu biznesowego, bo przecież już mamy print-on-demand i VoD, więc z pomocą państwa udałoby się stworzyć innowacyjny i doskonalszy sposób dystrybucji kultury z ogromnym pożytkiem dla nauki i edukacji.

Krzysztof Juszczyk.


Więcej informacji o liście koalicja-l