[Koalicja-l] Siostra Faustyna

Monika Mosiewicz monia.mosiewicz w gmail.com
Pią, 2 Sty 2009, 20:03:53 CET


No niestety nie jestem specjalistą od prawa kanonicznego, a w szczególności
jego zmian na przestrzeni ostatnich 70-80 lat, ale jest kanon  668 -

§ 1. Zakonnicy powinni przed pierwszą profesją przekazać, komu zechcą,
zarządzanie swoimi dobrami oraz - jeśli konstytucje czego innego nie
postanawiają - w sposób wolny zadysponować ich użytkowaniem i korzystaniem z
dochodów. Przynajmniej przed złożeniem wieczystej profesji mają sporządzić
testament, ważny również wobec prawa świeckiego.


§ 2. Na zmianę tych dyspozycji ze słusznej przyczyny, jak również na
podjęcie jakiegokolwiek aktu co do dóbr materialnych, potrzebują zezwolenia
kompetentnego przełożonego, zgodnie z przepisami własnego prawa.


§ 3. Cokolwiek zakonnik nabywa własnym staraniem ale ze względu na instytut,
nabywa to dla instytutu. Wszystko, co mu przysługuje z tytułu pensji,
zapomogi lub ubezpieczenia, jest nabywane dla instytutu, chyba że własne
prawo co innego postanawia.


§ 4. Kto z racji natury swego instytutu powinien całkowicie zrzec się swoich
dóbr, tego zrzeczenia winien dokonać w formie ważnej także w miarę możności
wobec prawa cywilnego, przed profesją wieczystą, ważnego od dnia złożenia
profesji. To samo powinien uczynić profes ślubów wieczystych, który według
przepisów własnego prawa chciałby, za zezwoleniem najwyższego przełożonego,
zrzec się w części lub w całości własnych dóbr.


§ 5. Profes, który ze względu na naturę swego instytutu rzekł się całkowicie
swoich dóbr, traci zdolność nabywania i posiadania, stąd nieważnie podejmuje
akty przeciwne ślubowi ubóstwa. Co jednak przechodzi na niego po dokonaniu
zrzeczenia, przechodzi na instytut zgodnie z własnym prawem.

Z § 3 wynika, że prawa te powinny przysługiwać zakonowi (instytutowi), ale
niestety z prawem kanonicznym kontakt miałam dość ograniczony, nie mam
dostępu do żadnych komentarzy i orzecznictwa w tym momencie, więc ciężko mi
ocenić, czy faktycznie ta moja intepretacja gramatyczna jest stuprocentowo
prawidłowa.

Zgodnie z art. 2 obecnie obowiązującej ustawy o stosunku Państwa do Kościoła
Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej: kościół rządzi się w swych
sprawach własnym prawem, swobodnie wykonuje władzę duchowną i jurysdykcyjną
oraz zarządza swoimi sprawami. W uzasadnieniu do wyroku Sądu Najwyższego z
dnia z dnia 24 marca 2004 r. sygn. akt IV CK 108/2003, a propo intepretacji
tego przepisu można przeczytać:

Za podstawę oddziaływania tego kodeksu na wspomnianą umowę  (pożyczki) nie
można uznać - inaczej niż przyjęto w zaskarżonym wyroku (por. także wyrok
Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2000 r. IV CKN 88/2000 OSP 2003/9 poz. 115)
- art. 2 ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego. Przepis ten
jest przejawem, a w każdym razie próbą zadeklarowania przez władze Polskiej
Rzeczypospolitej Ludowej u schyłku lat osiemdziesiątych, wyrażonej obecnie w
art. 25 Konstytucji oraz art. 1 Konkordatu, zasady autonomii i niezależności
państwa oraz kościołów. Zgodnie z tą zasadą, państwo nie jest uprawnione do
regulowania spraw wiary, a prawo kanoniczne - w przypadku Kościoła
Katolickiego - nie wywiera bezpośrednich skutków w sferze państwowego
porządku prawnego. Tylko wyjątkowo, gdy państwo wyrazi taką wolę w ustawie
lub umowie międzynarodowej, prawo kanoniczne może wywoływać skutki w
określonej sferze państwowego porządku prawnego. Przez „swe sprawy", w
których Kościół, zgodnie art. 2 ustawy o stosunku Państwa do Kościoła
Katolickiego, rządzi się własnym prawem, należy więc rozumieć, podobnie jak
się przyjmuje na tle art. 5 Konkordatu, jedynie - ujmując rzecz w
uproszczeniu - sprawy ściśle religijne oraz majątkowe wewnątrzkościelne. Nie
należą tu natomiast sprawy reprezentacji kościelnych osób prawnych wobec
osób trzecich; ze względu na występowanie w tych sprawach osób trzecich,
przynależą one do sfery państwowego porządku prawnego.


Z tym że ejst oczywiste, że te zasady mogą mieć zastosowanie od wejścia w
życie ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego. Według tego
orzeczenia i tych zasad, szczerze mówiąc trudno byłoby orzec, czy
 Dzienniczek zawierający objawienia - jako że ich charakter jest stricte
religijny powinny podlegać w całości prawu kanonicznemu czy też nie. Jeszcze
gorzej jest, jeśli sięgnąć dalej wstecz, bo przed wojną, a wiec w dacie
ustalenia Dzienniczka i w dacie śmierci siostry Faustyny obowiązywał
konkordat z 1925 r. (czyli sprzed wejscia w życie prawa autorskiego), gdzie
różnego rodzaju dóbr dotyczył art. XIV:

Artykuł XIV

Dobra należące do Kościoła nie będą przedmiotem żadnego aktu prawnego
zmieniającego ich przeznaczenie, inaczej jak za zgodą władzy duchownej, z
wyjątkiem wypadków przewidzianych przez ustawy o wywłaszczeniu w celu
regulacji dróg przewozowych i rzek, obrony państwowej oraz podobnych celów.
W każdym razie przeznaczenie nieruchomości i ruchomości, poświęconych
wyłącznie dla służby Bożej, jako to: kościołów, przedmiotów należących do
nabożeństw itp., nie będzie mogło być zmienione, bez uprzedniego pozbawienia
ich przez właściwą władzę kościelną ich charakteru rzeczy poświęconych.
Żadna budowa, przemiana lub restauracja kościołów i kaplic nie będzie
dokonywana inaczej, jak tylko zgodnie z technicznymi i artystycznymi
przepisami ustaw, dotyczących budowy gmachów i konserwacji zabytków.

W każdej diecezji stworzona będzie komisja, mianowana przez biskupa w
porozumieniu z właściwym ministrem, dla ochrony w kościołach i lokalach
kościelnych starożytności, dzieł sztuki, dokumentów archiwalnych i
rękopisów, posiadających wartość historyczną i artystyczną.

Z tego artykułu jakoś pośrednio wynika, że Kościół miał prawo sam decydować
o tych wszystkich dobrach.

Jeżeli chodzi o zastosowanie obecnie obowiązującego prawa do Dzienniczka, to
jak się poczyta przepisy międzyczasowe, to wychodzi, że te przepisy ustawy z
dnia  z dnia 4 lutego 1994 r.
o prawie autorskim i prawach pokrewnych mają zastosowanie, według ustawy z
1926 roku okres ochrony wynosił 50 lat od śmierci (co do zasady), więc w
1952 roku, kiedy weszła w życie nowa ustawa, te prawa cały jeszcze podlegały
ochronie i istniały, u stawa z 1952 r. miała zastosowanie do praw
autorskich, które istniały w dniu jej wejścia w życie, ustawa z 1994 roku
dotyczy także praw do utworów, które wygasły, ze względu na okres czasu
(art. 124 ust. 1 pkt 3).

Nie ulega wątpliwości, że dobrze byłoby pogadać z jakimś specjalistą od
prawa kanonicznego na temat intepretacji tego wyżej cytowanego kanonu i
jeszcze jego obowiązywania w czasie.

pozdrawiam

Monika Mosiewicz



-- 
Uwaga!
Nowy adres e-mail monia.mosiewicz w gmail.com
-------------- następna część ---------
Załącznik HTML został usunięty...
URL:  <http://tools.wikimedia.pl/pipermail/koalicja-l/attachments/20090102/898fedb4/attachment-0001.htm>


Więcej informacji o liście koalicja-l